Wygladam calkiem normalnie, zachowuje sie calkiem normalnie, ale prawda jest taka, ze nic nie jest normalnie. Mam swiadomosc tego, ze zaraz umre, ze zaraz wszystko sie skonczy, ale mimo tego nie poddalam sie dalszemu leczeniu, ktore mnie zabijalo. Moze umre szybciej, ale zdrowsza. Nie bede zatruta lekami, chemioterapia. Krwawienia z nosa mnie wymeczaja, duzo snu tez, ale mimo tego moge powiedziec, ze jestem szczesliwa.
- zakochac sie.
- przezyc pierwszy raz.
- pierwsza stycznosc z narkotykami, alkoholem.
- pierwsza noc poza domem
- pierwsza prawdziwa randka
- pozostanie w pamieci najblizszych na zawsze
Nazywam sie Angie, mam siedemnascie lat. Jestem smiertelnie chora, mam raka. To moze byc moj koniec, ale mam nadzieje, ze przezyje go jak najlepiej.